Przejdź do treści

Książka - Euforiusz

1200
900
720
720
480
400
360
320
Książka | Licznik: 000000
O tym w jaki sposób ułatwić sobie odnalezienie własnej drogi w życiu
Latem 2005 roku napisałem Intro do swojej pierwszej książki. Napisałem ten tekst w 15 minut nie wiedząc, że umiem pisać poezje. Pamiętam, jaki byłem zdziwiony tym faktem. Jak biegałem po ludziach i pokazywałem im to, co wyszło spod mojej ręki mówiąc, a właściwie krzycząc, bo głos miałem na pewno podniesiony.
- Patrz. Ja to napisałem! Patrz, przeczytaj! To jest świetne!
Jakim cudem napisałem coś takiego praktycznie bez poprawek i to w tak krótkim czasie, nie wiem do dzisiaj. Ten tekst po prostu wyszedł ze mnie jakby był żywy. Jakby najpierw to wyjście zaplanował, a potem wykonał plan. Dokładnie tak jak robią to żywe i rozumne istoty.
Od tamtego czasu minęło 20 lat. Przez ten czas powoli oswajałem się z myślą o tym, że moje życie to pisanie. Wyobrażałem sobie siebie kiedyś jako kogoś, kto właśnie tak zarabia na życie, ale wiedza o tym, kiedy miałoby się to stać i w jaki sposób, była mi niedostępna. Na ten temat moje serce milczało.
Będzie ciekawie. Obiecuję. Napiszę o stanach umysłu, które udało mi się poznać. Umiem wchodzić w alfę - to łatwizna. O dziecka umiem wchodzić w świadomy sen - to trudniejsze. Raz byłem w akaszy - to wyższa matematyka. Byłem tam tylko dlatego, że nie wiedziałem, gdzie jestem. Teraz nie umiem tego powtórzyć.   
Poniżej przestawiam pierwszy z rozdziałów tej książki. Powstał on kilkanaście lat temu. Zauważ, że pisany jest on dokładnie w ten sam sposób jak piszę teraz, czyli w drugiej osobie, jak list. Dlaczego akurat tak to napisałem, a nie inaczej? Nie wiem. Czasami zastanawia mnie to, jakim cudem na przykład piszę zdanie z końca opowiadania, następnie zostawiam je na potem, a następnie piszę początek opowiadania i w efekcie to wszystko do siebie pasuje jak klocki Lego. Co chcę przez to powiedzieć? Otóż to, że to pisanie to tak naprawdę przepisywanie tego, co mówi do mnie ten organ, który tłoczy krew. Jak to się dzieje nie wiem, ale niekiedy ten głos jest tak daleki i słaby, że ciało zmuszone jest do ogromnego wysiłku, by ten głos usłyszeć. W takim czasie prawie tracę równowagę i muszę się położyć. Na oczy schodzi taki ołów. Przestaję zwracać uwagę na dźwięki, one są jakby oddalone i wtedy słyszę to, co jest mi dyktowane. Uwierz mi ... to ciężka praca. Prawdę mówiąc jak pracuję fizycznie, to odpoczywam.
Przyspieszenie
Tekst pisany w wersji żeńskiej - do kobiety


Fizjologicznie rzecz biorąc, każdy z nas ludzi jest w stanie osiągnąć stan kilkukrotnego przyspieszenia taktowania własnego procesora, czyli własnego umysłu, bo o nim mowa. Szanse na to, by wejść w stan przyspieszenia mamy codziennie, bo też codziennie kładziemy się spać. Zwiększenie mocy obliczeniowej mózgu uzyskujemy wyłączając inne zmysły. Wzrok. Słuch. Węch. Sterowanie równowagą. Im więcej ich wyłączymy, tym lepiej. W czasie tym błędnik czując, że już się położyliśmy i wyłączyliśmy, co się da, włącza stan gotowości do wzmożonej pracy naszej osobistej maszyny dedukcyjnej. Dzieje się tak w pierwszej fazie snu, dlatego stan ten najczęściej nazywamy alfą, choć można tam wejść również w innym czasie lub innym sposobem.
Przyspieszenie to stan dostępny każdemu jak zwalniający czas, bo zwolnienie płynącego czasu, to również stan umysłu i gdyby w popularnonaukowym programie Galileo nie wytłumaczono, w jaki sposób stan ten osiągamy, to nie skonstruowałbym tego zdania w ten właśnie sposób i nie miałbym odwagi przyznać się publicznie, że zwolnienie czasu przytrafiło mi się świadomie już trzy razy. Pierwszy raz, gdy miałem szesnaście lat.
Stan przyspieszenia jest dostępny wszystkim, a jednak zdecydowana większość z nas nie zdaje sobie sprawy z faktu, że każdy może być, jak Einstein, Edison lub inni znani ludzie, bo wielu z nich przyznało się wprost do wykorzystywania tego narzędzia, różnie je nazywając i opisując.
Gdy przygotujesz ciało do przyspieszenia. Położysz się wygodnie tak, by mózg nie tracił wolnych mocy na sterowanie pozostałymi funkcjami ciała. Gdy będzie ciemno, a Ty dodatkowo zamkniesz oczy i głęboko skoncentrujesz na temacie, który Cię interesuje. Gdy przekonasz własny umysł, że chcesz go wykorzystać bardziej niż zwykle, bo tego potrzebujesz, a on się na to zgodzi, bo nie zgadza się zawsze. On jest jak osobny byt, przynajmniej u mnie. Gdy tego wszystkiego dokonasz i wejdziesz w stan przyspieszenia, będziesz widzieć więcej rozwiązań znanych Tobie problemów nie dlatego, że nagle wiesz więcej, bo Twoja wiedza stała się rozleglejsza. Nie. Nie o to chodzi.

"Będziesz wiedzieć więcej nie dlatego, że nagle w jakiś nadprzyrodzony sposób wiesz więcej, a dlatego, że chcesz wiedzieć, bo szukasz tej wiedzy w sobie spośród wszystkiego, z czym już w życiu się zetknęłaś"

Opiszę to przykładem. Na początek jednym. Potem zaprezentuję wiele innych. Zaprezentuję je po to, by pokazać, że stan przyspieszenia towarzyszy ludzkości od zawsze, że również Ty korzystasz ze stanu tego świadomie lub nieświadomie prawie codziennie.
Wszystkie opisane tu przykłady udowadniają, że w stanie przyspieszenia możesz widzieć rozwiązania, których nie widzą inni, a których bez wspomagania nie widzi i Twój umysł. Przykłady te udowadniają, że możesz lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami, że możesz odczytywać wewnątrz siebie, czego tak naprawdę pragniesz, a czego chcesz uniknąć, że możesz przeczytać wewnątrz własnej świadomości, jak w książce, co chcesz robić w życiu. Jak się do tego zabrać. Z kim chcesz iść przez życie, a z kim nie chcesz iść na pewno. W stanie przyspieszenia na wszystkie pytania łatwiej szuka się odpowiedzi.
W stanie przyspieszenia łatwiej znaleźć szczęście w sobie, bo ono właśnie tam się znajduje, a odszukanie go polega na precyzyjnym określaniu własnej drogi postępowania w codzienności i czerpaniu z codzienności tej największych możliwych dawek zadowolenia. I skoro szczęście właśnie na tym polega, by odszukać je w sobie, to odszukanie drogi do własnego scenariusza życia jest przydatne, a wręcz niezbędne, bo przekłada się następnie na sukces w jego realizacji.
Nikt nam też nie powie, jak mamy żyć. Każdy z nas musi sam przez to przejść. Sam zmierzyć się z określeniem własnego celu w życiu i drogi, jaką należy przejść, by cel ten osiągnąć. Każdy musi sam podejmować decyzje, gdzie skręcić w prawo, gdzie w lewo, gdzie zawrócić, gdzie nie jechać wcale, a gdzie zamknąć oczy i dać się ponieść przeznaczeniu.
Używając przyspieszenia - nawet, jeśli nie wiesz, że go używasz, bo robisz to nieświadomie - możesz przejść prawidłową drogą kilkadziesiąt lat życia i znaleźć się w wymarzonym miejscu. O tym tu piszę używając przykładów z życia. Z mojego życia, bo innego nie znam. Oto pierwszy z nich.
Zasady
Wsparcie
Social Media
Ta witryna używa wyłącznie tych plików cookies, które są niezbędne do jej funkcjonowania. Nie można ich wyłączyć i z tego powodu komunikat o zgodzie na wykorzystanie plików cookie jest po prostu usunięty.
Nie potrzebujemy też regulaminu. Niczego tu nie sprzedaję i nie zbieram żadnych danych osobowych. Wprowadzam tylko lub może narzucam sobie jedną zasadę - kultury wypowiedzi, co mam nadzieję jest widoczne.
Obie powyższe zasady są jedynymi obowiązującymi tu regulatorami. Przechodząc do treści strony wyrażasz na to zgodę.
Każdemu artyście - a za takiego się uważam, bo czuję to głęboko w sercu - zależy tylko na tym, by to co tworzy, dotarło do odbiorcy. Z tego właśnie powodu wszystko to, co napisałem jest dostępne za darmo i bez żadnych ograniczeń, oprócz oczywiście tych ograniczeń, które wynikają z istnienia praw autorskich.
Jednak artysta to taki sam człowiek jak każdy inny i musi pracować na własne utrzymanie. Z tego właśnie powodu masz możliwość postawienia mi kawy. To taki obecnie bardzo popularny sposób wspierania Twórców. Oczywiście nie masz obowiązku tego robić. To tylko Twoja dobra wola.
Wsparcie dla mojej pracy to nie tylko symboliczne stawianie kawy. Wspierasz mnie też pomagając w zbudowaniu zasiegów w serisach: Facebook, YouTube i Instagram.
Dlaczego to takie ważne? Chodzi o to, że te osoby, które trafiają na mnie po raz pierwszy, wyrabiają sobie o mnie zdanie w mgnieniu oka patrząc tylko na liczby subskrypcji i polubień.
To dlatego liczby te są takie ważne.  
Wszelkie treści niniejszej witryny objęte są prawem autorskim i podlegają ochronie na mocy „Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych” z dnia 4 lutego 1994 r. (tekst ujednolicony: Dz.U. z 2022r nr 90 poz. 2509).
© Copyright Sladek Sky Technology GROUP - Polska | 2025r
Opracowanie i wykonanie SSTG.pl
Wróć do spisu treści